Nie lubię takich dni, gdy trzeba pościć, bo "religia nakazuje". Święta też przestają mi się podobać, bo tworzy się wokół nich sztuczna atmosfera i panika wśród tłumów (spójrzcie na centra handlowe). Po co tyle tego kupować?!
W Belgii święta wielkanocne nie mają już głównie religijnego wymiaru. Główną tradycją jest szukanie czekoladowych przysmaków poukrywanych przez rodziców. Całkiem fajny zwyczaj :).

