Tragedia... wczoraj w Olsztynie podczas zjazdu z zamku przebiłem dętkę w rowerze w dwóch miejscach :/. Dobrze, że nie musiałem prowadzić go potem do domu (15km), a wróciłem wsiobusem.
Komentarze
Speedy to jeśli można wiedzieć, to gdzie Ty mieszkasz? ;) Miejscowość :P
W Częstochowie na rakowie :)
Łoo.. To od tego mojego Olsztyna to jest troszke więcej niż 15km :P
ta detka stala sie Twoja meska duma;] przynajmniej sie nie zmeczyles;P

