Antykatolicko z humorem
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
Znalezione u Lancaster'a. :)
Komentarze
obraziłeś moje uczucia religijne ;] szykuj sie na świętą wojnę bezbożniku ! ;]
Czyżbyś już bombonierkę miał gotową?
@pz
nieee... matt juz 4 raz w tym tygodniu za mocno wstrząsnął nitrogliceryną ;]
Oj, pamiętając jeden z linków w ostatnim (lub przed-) wpisie marcoosa niedługo będziesz musiał zapłacić grzywnę.
A tak serio: śmieszne :D
musisz sie teraz wyspowiadać... najlepiej online :D
Nawet link dostaniesz :P
http://www.ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm
LOL... pewnie... już to widzę :)
Poza tym, to Wy w nocy nie śpicie?
mamy lepsze rzeczy do roboty od snu ;p

