Dowcip o informatykach...
Firma informatyczna zatrudniła 4 kanibali.
- Ok chlopaki jako informatycy będziecie zarabiać kupę forsy, możecie jeść w naszej kantynie, ale kolegów macie zostawić w spokoju. Ok?
- OK.
Po czterech tygodniach chłopaki lądują u prezesa na dywaniku...
- Chłopaki pracujecie super, jesteśmy bardzo zadowoleni, ale jest jeden problem. Brakuje nam sprzątaczki. Zniknęła bez śladu! Nie zjadł jej ktoś z was przypadkiem?
Kanibale:
- My? Ależ skąd Sprzątaczka? Nic nie wiemy!
- OK. OK.
Chlopcy wyszli z gabinetu...
Szef kanibali:
- Chłopaki! Teraz szczerze! Kto zjadł sprzataczkę?!
Zgłasza się cichy, mały kolo:
- Ja szefie zjadłem...
Na to szef:
- Imbecylu! Pracujemy tu 4 tygodnie, zarabiamy kupę forsy, jemy sobie spokojnie szefów projektów, szefów wdrożeń, szefów supportu, tak żeby nikt się nie zorientował a Ty, idioto, musiałeś zjeść sprzątaczkę...!?
Fakt - niektórzy w firmie IT są niezastąpieni ;). Podrzucił El-Locker
Komentarze
Słyszałem to o dwóch lwach które uciekły z zoo i zadomowiły się w budynku Sejmu ;) .
Troche zbyt wyuzdany, imho. Niemniej, przeslanie prawdziwe.
Suchar :>

